sobota, 20 maja 2017

makijażowi ulubieńcy

Każda z nas ma w swojej kosmetyczce produkty bez których codzienny makijaż nie miałby szansy nawet powstać. Ulubione pudry, podkłady, maskary i rozświetlacze kuszą swoim wyglądem i zaletami jakie przynoszą wraz z nałożonym makijażem. Bardzo lubię czytać posty takie jak "ulubieńcy" gdzie autorzy pokazują i recenzują rzeczy, które przez dany miesiąc były przydatne i są zdecydowanie warte polecenia. Na moim blogu, również pojawią się takie posty. Dzisiaj przychodzę do was nie z ulubieńcami z całego miesiąca, lecz z ulubieńcami i perełkami makijażowymi. Przedstawię wam produkty, których używam na codzień i z czystym sumieniem mogę je polecić.


                                                       Zapraszam do rozwinięcia.

Udostępnij ten wpis

poniedziałek, 8 maja 2017

new begining

Od około 3 miesięcy na blogu nie pojawił się żaden post. Ogrom nauki przed egzaminami gimnazjalnymi, brak motywacji, stres i niepokój związany z wyborem szkoły średniej namnożyły się do ogromnych rozmiarów, które zaczęły mnie przerastać. W żaden sposób nie chce usprawiedliwiać swojego zachowania, bo było niesumienne i nieodpowiedzialne. W moim życiu kilka rzeczy uległo zmianie, największa z nich daje mi szczęście oraz zaczęła napawać mnie motywacją i siłą do działania. Nie oczekuje łatwego powrotu, rozumiem, że raz nadużyte zaufanie ciężko odbudować.

Minęło już kilkanaście dni od egzaminów, które przysparzały mi najwięcej zmartwień. Pomimo wcześniejszych obaw, po wstępnym sprawdzeniu wyników jestem zadowolona z tego jak mi poszło. Mam nadzieję, że niebawem pogoda ulegnie zmianie i temperatury będą tak wysokie, jak wszyscy tego oczekujemy. W mojej głowie rodzą się pomysły na posty, które mam nadzieję uda mi się zrealizować, jestem pełna optymizmu, gotowa do działania i chce moim entuzjazmem podzielić się z wami, mam nadzieję, że wybaczycie mi tę nieobecność:)
Udostępnij ten wpis

czwartek, 16 lutego 2017

podróbki

Każda firma wypuszczająca drogi produkt na rynek musi liczyć się z tym, że za jakiś czas pojawi się wiele jego podróbek. Niektóre spółki wiele na tym tracą, gdyż rzeczy wysoce inspirowane oryginałami są często podobnej jakości to pierwotnych sztuk. Jeśli chodzi o mnie, nie odpowiada mi wydawanie dużej sumy pieniędzy np. na kosmetyki, uważam, że na etapie kiedy makijaż jest tylko małym dodatkiem aby w jakiś sposób się "upiększyć" wydawanie na niego całego kieszonkowego byłoby wariacją. Wielokrotnie spotykałam się z produktami które oczekiwaniami dorównują tym z najwyższych półek cenowych.

Zapraszam do rozwinięcia.
Udostępnij ten wpis

środa, 8 lutego 2017

tell me what music you are listening to and I will tell you who you are

Codzienna jazda środkami zbiorowego transportu, spacer z psem, siedzenie przy komputerze czy odrabianie lekcji nigdy nie może odbyć się bez muzyki, przynajmniej u mnie. Słucham muzyki w każdym możliwym momencie, w wolnych chwilach kiedy nie ma ze mną znajomych, chociaż uwielbiam też słuchać jej w towarzystwie innych osób, gdy mogę dać porwać się melodii wydobywającej się z głośników. Wspominałam już, że słucham bardzo różnej muzyki- hitów radiowych, które stanowczo podbijają największe listy przebojów ale również piosenek, które są całkiem nowe dla osób, które nie interesują się polskimi wykonawcami. Wielokrotnie słyszałam zdanie „Powiedz mi co jesz, a powiem ci kim jesteś" wydaje mi się, że takie stwierdzenie można zastosować do wielu rzeczy, czytania książek, stylu ubierania się lub właśnie do muzyki.


    Powiedz mi jakiej muzyki słuchasz, a powiem ci kim jesteś.   

Zapraszam do rozwinięcia.
Udostępnij ten wpis

czwartek, 2 lutego 2017

maldives

Gdy w 2008 roku pierwszy raz wyjechałam za granicę, nie spodziewałam się, że będzie to początek mojej przygody z wieloma podróżami. Dzięki zamiłowaniu mojej mamy do odwiedzania różnych państw na świecie, poznałam już wiele miejsc, kulturę ludzi mieszkających wiele kilometrów od Polski, ich obyczaje i religie. Wyjazdy w pewien sposób wpłynęły na moją otwartość wobec ludzi oraz komunikatywność.
Tegoroczny wyjazd na ferie był jedną z moich najdalszych podróży. Moja mama jako cel wyjazdu wybrała Malediwy.

Malediwy- archipelag i państwo wyspiarskie położone w Południowej Azji na Oceanie Indyjskim.



13 stycznia o godzinie 16.30 wyleciałyśmy z lotniska w Warszawie, by około 19 znaleźć się w Moskwie gdzie miałyśmy przesiadkę, aby docelowo dolecieć do Male o godzinie 5 rano. Po wielogodzinnej podróży byłam wykończona lecz znalazłam w sobie siłę, aby jak najszybciej udać się na plażę, by przekonać się czy rzeczywiście woda ma tak fantastyczny kolor jak na zdjęciach w internecie. Zapraszam do rozwinięcia.

Udostępnij ten wpis

czwartek, 26 stycznia 2017

self confidence

Nie pamiętam dni kiedy strach i nieśmiałość były dla mnie przeszkodą, zawsze byłam osobą "przebojową", pełną energii i dość pewną siebie. Wynikało to z moich dobrych wyników w nauce, żywych relacjach ze znajomymi i więzi, która łączy mnie z rodzicami. Niestety, świat dąży do homeostazy więc aby wyrównać ten poziom są również osoby których pewność siebie jest zupełnie zerowa. Zawsze ciężko było mi zrozumieć to jak można mieć jakiekolwiek bariery przed zapytaniem osoby na ulicy o drogę lub pracownika sklepu gdzie leży dany produkt. Wielokrotnie miałam wśród znajomych osoby, które prezentowały ten drugi sposób bycia, nie przeszkadzało mi to, wręcz przeciwnie, odpowiadało mi to, że jestem im potrzebna i w większości sytuacji jestem w stanie wyciągnąć ich z niewygodniej opresji.






Uważam, że poczucie własnej wartości kreuje się już w najmłodszych latach naszego życia. Wiele czynników wpływa na to, czy jesteśmy osobami pewnymi siebie i utwierdzonymi, że nasze poczucie własnej wartości jest bardzo wysokie czy też jest zupełnie inaczej i najchętniej nie wyłanialibyśmy się z zacisza własnego domu. Relacje, szkoła, zainteresowania, kontakty, są to bez wątpienia rzeczy które możemy zaliczyć to jednych z najważniejszych w życiu każdego człowieka, co znaczy również, że odgrywają ważną rolę również w odnajdywaniu własnej osoby. Zapraszam do rozwinięcia.






Udostępnij ten wpis

wtorek, 10 stycznia 2017

skaza

W pierwszym poście wspominałam o tym, że jestem pasjonatką książek, zaznaczyłam również to, że moje zamiłowanie wystąpiło dopiero niedawno. Przez całe życie wzbraniałam się przed czytaniem książek, podając głupie argumenty takie jak to, że czytanie książek jest nudne i niczego nie uczy. Kiedy w listopadzie brałam udział w olimpiadzie w której wymogiem było napisanie eseju związanego z jednym z trzech tematów podanych przez organizatorów konkursu, musiałam przekonać samą siebie do wartościowości książek, choć przyznam szczerze, że zadanie było wyjątkowo trudne, gdyż musiałam wcielić się w rolę osoby, której czytanie książek sprawia wielką przyjemność i która nie wyobraża sobie świata bez literatury. Po kilku poprawkach moja praca została wysłana na konkurs, a we mnie obudziła się ciekawość, jak faktycznie wygląda świat pasjonata książek. Będąc z mamą w markecie zobaczyłam książkę która już wcześniej mnie ciekawiła, więc postanowiłam zaryzykować. Zrobiłam to. Kupiłam książkę i próbowałam jak najbardziej dać ponieść się emocjom które towarzyszyły tej powieści. Podziałało, po skończonej książce zaczęłam czytać kolejne i kolejne, kupowałam nowe i wypożyczałam z biblioteki, byłam zadowolona z mojej zmiany. Nadal jestem.

Jakiś czas temu w internecie zobaczyłam reklamę pewnej książki, czułam, że muszę ją przeczytać. Świetną okazją aby ją zdobyć okazało się bożonarodzeniowe losowanie klasowe. 22 grudnia książka trafiła do moich rąk, parę dni później już zachwycałam się jej treścią. Zapraszam do rozwinięcia.

Udostępnij ten wpis
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.